Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij
Mój punkt widzenia, jeśli chodzi o rynek: Jeśli coś wygląda jak byk, porusza się jak byk i brzmi jak byk (łącznie z tzw. ścianą obaw), to prawdopodobnie jest to byk.
David Fuller
HOME TEST ŚWIADOMOŚCI FINANSOWEJ

Przypowieść o Argentynie

Sto lat temu, gdy Harrods postanowił założyć swą pierwszą zagraniczną placówkę, wybrał Buenos Aires. W 1914 r. Argentyna jawiła się jako kraj przyszłości.

Jej gospodarka rozwijała się szybciej, niż w USA. PKB na głowę było wyższe, niż w Niemczech, Francji czy we Włoszech. O jej przewagach stanowiły fantastycznie żyzne ziemie, słoneczny klimat, nowa demokracja (powszechne prawo wyborcze od 1912 r.), wykształcona ludność i najbardziej erotyczny taniec świata. Zewsząd, w rytmie tanga, napływali imigranci.

 

Jest jeszcze wiele rzeczy, za które kochamy Argentynę: pustkowia Patagonii i najlepszy piłkarz na świecie, Lionel Messi. Argentyńczycy są, być może, najładniejszymi ludźmi na Ziemi. Ale ich kraj jest wrakiem. Harrods wycofał się w 1998 r.

 

Argentyna już po raz kolejny znalazła się w centrum kryzysu rynków wschodzących. Prezydent Cristinę Fernández możemy obwiniać o brak kompetencji, niemniej jest ona tylko jedną z wielu ekonomicznych analfabetów i populistów rządzących tym krajem od lat, włączając w to Juana i Evę (Evitę) Perón. Chilijczycy i Urugwajczycy, miejscowi rywale, na których Argentyńczycy zawsze patrzyli z góry, są dziś bogatsi. Dzieci z Brazylii i Meksyku lepiej wypadają w międzynarodowych testach szkolnych.

 

 

Na podst. The parable of Argentina, The Economist

Powyższy tekst jest skróconą wersją artykułu, który w całości jest dostępny na portalu prosperity.memes.pl
 
memes.pl S.A.
ul. Kruczkowskiego 6, 00-412 Warszawa
tel. +48 22 370 23 23
e-mail: biuro@memes.pl
Polityka prywatności