Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij
Akcja cenowa to fakt. Większą korzyść dla portfela przynosi obserwowanie tego, co robi rynek, a nie mówienie mu, co ma robić. To drugie to triumf ego nad zdrowym rozsądkiem.
David Fuller
HOME TEST ŚWIADOMOŚCI FINANSOWEJ

Ekonomiści wzywają do wzrostu płac

W bogatych krajach zarobki klasy średniej stoją w miejscu. W dekadzie poprzedzającej kryzys, przychody przeciętnej rodziny rosły niewiele szybciej, niż ceny, a dziś nieraz zostają w tyle. Rezultat, to resentymenty społeczne, populizm, a nawet ekstremizm. Ekonomiści zaś, coraz bardziej się obawiają, że ta stagnacja zarobków hamuje globalne ożywienie.

OECD ostrzega, że choć cięcia realnych płac w czasach, gdy efektywność rosła, pozwoliły ograniczyć utratę miejsc pracy, to „teraz powstrzymują silne odbicie wydatków konsumenckich”.

 

W ostatnich 20 latach udział siły roboczej w PKB malał w niemal wszystkich zaawansowanych gospodarkach. Roboty i komputery przejęły od ludzi wiele niemanualnych zajęć.

 

W Japonii najbardziej ucierpieli młodzi, którzy muszą dłużej mieszkać z rodzicami, co przekłada się na spadek dzietności i starzenie się społeczeństwa.

 

Jeśli chodzi o przychody, to przez 20 lat poprzedzających kryzys klasa średnia z bogatych krajów radziła sobie gorzej, niż niemal każda inna grupa społeczna na świecie. Zrodziło to poważny problem polityczny. Niemniej eksperci zgadzają się, że była to „niewielka cena za ogromny wzrost przychodów znacznie biedniejszych grup społecznych w Azji”.

 

Niestety, jeśli chodzi o rozwiązania, nie są już tak jednomyślni.

 

Lewicowi ekonomiści, z noblistą Josephem Stiglitzem na czele, żądają wspierającej popyt stymulacji fiskalnej, wyższych płac minimalnych i zachęt podatkowych dla inwestycji sprzyjających zatrudnieniu.

 

Prawica też chce przywrócenia wzrostu płac, ale, np. zdaniem Dierdre McClosky z Uniwersytetu Illinois, odgórne regulacje tę poprawę utrudniają: „Zakładanie, że ograniczenia [na rynku pracy] pomogą biednym albo dodatnio wpłyną na medianę [dochodów], to myślenie magiczne”.

 

Wielu ekonomistów, niezależnie od orientacji politycznej, uważa, że kluczowe są tu edukacja i przekwalifikowywanie pracowników. Niemniej nie ma nikogo, kto by sądził, że istnieje jakieś jedno cudowne rozwiązanie.

 

 

Na podst. Pay pressure, Chris Giles, Sarah O’Connor, Claire Jones, Ben McLannahan, The Financial Times

 
memes.pl S.A.
ul. Kruczkowskiego 6, 00-412 Warszawa
tel. +48 22 370 23 23
e-mail: biuro@memes.pl
Polityka prywatności