Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij
Mistrzowie pieniędzy nie są w stanie przemienić nadziei w rzeczywistość. Dowody na to, czy niekonwencjonalna polityka przynosi korzyści ekonomiczne, nie budzą optymizmu.
Stephen King
HOME TEST ŚWIADOMOŚCI FINANSOWEJ

Europejska unia rynków kapitałowych – jak to ugryźć

W obliczu słabego wzrostu, wysokiego bezrobocia i rosnącego zadłużenia wielu krajów, UE postanowiła wziąć się za nowy projekt integracyjny - „unię rynków kapitałowych”. Niestety, jest jeden szkopuł: nikt do końca nie wie, jak owa unia miałaby wyglądać.

Pewne jest tylko to, że celem powinno być upodobnienie europejskiego systemu finansowego do modelu amerykańskiego. Europa musi mniej polegać na bankach, a bardziej na rynkach. Wydaje się to rozsądne w czasach, gdy instytucje finansowe Starego Kontynentu są przeciążone nieściągalnymi długami.

 

Ale jak to zrobić? Europa nie może po prostu skopiować amerykańskich rozwiązań. W skład UE wchodzi 28 krajów, a każdy z nich ma własny, unikalny system finansowy. Niemniej można by się zabrać za dwie duże różnice:

 

1. Struktura rynku kredytów hipotecznych. W Europie takie finansowanie zapewniają głównie banki, w USA – rynek obligacji. Agencje, sponsorowane przez amerykańskie władze, skupują kredyty hipoteczne, łączą je w pakiety i sprzedają inwestorom, przy czym rząd daje gwarancje. W Europie rynki obligacji mają pewien wpływ, ale zazwyczaj oferują bezpośrednie finansowanie dla banków.

 

2. Struktura korporacyjna. W europejskiej gospodarce dominują małe firmy. Wynika to nie tylko z uwarunkowań historyczno-kulturowych, ale także z przepisów, które zniechęcają firmy do ekspansji, a właścicieli do sprzedaży. To ukształtowało system finansowy, ponieważ tylko banki mają głęboką wiedzę o lokalnych rynkach, niezbędną, by pożyczać mniejszym spółkom.

 

Jak dotąd, dyskusja skupia się głównie na pierwszej kwestii. Wiele problemów Europy wynika z tego, że rynki straciły zaufanie do banków, przez co wyschło ważne źródło finansowania. Jeśli uda się przekonać inwestujących w obligacje, aby pewne aktywa kupowali bezpośrednio, zmniejszy się presja na delewarowanie banków i powstaną nowe możliwości kredytowe.

 

EBC i Bank Anglii zidentyfikowały przepisy, które należałoby złagodzić, aby ożywić rynek wymiany pożyczek na papiery wartościowe, jednak, czy „podrasowanie” zasad wystarczy? Europa ma już duży, płynny rynek finansowania hipotek: listy zastawne. Prawdziwy problem wiąże się z kredytami dla mniejszych firm. Uruchomienie wymiany tego rodzaju pożyczek na papiery wartościowe to ciężka sprawa, biorąc pod uwagę trudności z oceną ryzyka.

 

Aby obejść ten problem, władze UE mogą zechcieć wprowadzić ustępstwa regulacyjne albo nawet takie gwarancje, jak oferowane przez rząd USA. Lecz jest to ryzykowny krok, który może prowadzić do nadużyć i niewłaściwej alokacji kapitału. Ponadto, jest on niezgodny z globalnymi reformami bankowości i oznaczałby dalsze umocnienie pozycji banków.

 

Odleglejszym celem byłoby całkowite pominięcie banków i zachęcenie np. towarzystw ubezpieczeniowych czy firm zarządzających aktywami, aby udzielały bezpośrednich pożyczek przedsiębiorstwom. Oczywiście, finansowanie z takich źródeł już się pozyskuje, ale ich większe wykorzystanie wymagałoby zajęcia się drugą różnicą między Europą, a USA. Wiązałoby się to ze zmianą przepisów dotyczących niewypłacalności, przejęć, ochrony konsumentów i zatrudnienia, które sprawiają, że spółki pozostają małe i uzależnione od banków.

 

Niestety, to oznacza zaangażowanie rządów krajowych i nie współgra z ambicjami tych, którzy pragną wielkiego, ogólnoeuropejskiego projektu. Już mówi się o utworzeniu nowej unijnej instytucji, która koordynowałaby regulację wszystkich rynków finansowych. Jednak doświadczenie uczy, że koordynacja musi zaczynać się od dołu i iść w górę, a nie na odwrót. Wielka szansa może łatwo zmienić się w wielki błąd.

 

 

Na podst. The Riddle of Europe’s Capital Markets Union, Simon Nixon, The Wall Street Journal

 
memes.pl S.A.
ul. Kruczkowskiego 6, 00-412 Warszawa
tel. +48 22 370 23 23
e-mail: biuro@memes.pl
Polityka prywatności